Po zakończeniu sprawozdania Ministra Gowina ws. działań nadzorczych Ministerstwa Sprawiedliwości wobec funkcjonowania administracyjnego Sądu Okręgowego w Gdańsku przed Sejmową Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka, naszą sprawą mieliśmy okazję zainteresować kilku posłów (w tym Marszałków Sejmu, szefów klubów poselskich) i kilku bardzo dobrych dziennikarzy. Każdy z nich bez wyjątku, nie krył swojego zażenowania działaniami Wymiaru Sprawiedliwości.

Posłowie w szczególności zbulwersowani byli sposobem wyjaśniania sprawy przez Prokuraturę Generalną i słowami Dyrektora Departamentu Przygotowawczego Prokuratury Generalnej, który raczył nam napisać w ostatnim piśmie: „Zdaniem Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie poglądów Sadu Okręgowego odnoszacych się do zmarłej Doroty Mrugaly zawartych w uzasadnieniu wspomnianego wyroku nie można jednak traktować jako przesadzajacych o niewinności Doroty Mrugaly a to z tego względu, ze jej sprawa nie była przedmiotem rozpoznania przez Sad gdyż została wcześniej w tym zakresie umorzona.”

Nie będę tego komentowała. Dla przypomnienia mogę jedynie dodać, że nasza mama została oczyszczona z postawionych zarzutów, aż 3-krotnie.

Jeśli ludzie, którzy stoją na straży praworządności w naszym kraju w ten sposób, komentują wyroki niezawisłych Sądów, chyba nie pozostaje mi nic innego jak:

1. Szukać pomocy w instytucjach europejskich i złożyć stosowne pozwy – jest tu kilka możliwości i oczywiście już poczyniliśmy pewne kroki w tym względzie.

2. Podziękować serdecznie za współpracę miejscowym urzędnikom i zabrać wszystko co mamy do kraju, gdzie podstawowe prawa człowieka są respektowane.

Zastanawiam się natomiast dlaczego moje pieniądze idą na takie mądrości… No – ale żeby się nikt nie martwił, sił mi nie zabraknie. Mam nawet pewną satysfakcję, że na kilkanaście zarzutów, konkretnych i merytorycznych otrzymuje poraz kolejny podobne mądrości. W związku z tym, jak rozumiem, nie możemy rozmawiać o faktach, o konkretnych błędach prokuratury, o tym że mam dowody na winę konkretnych osób… Warto też, żeby ktoś koordynował listy które do mnie przychodzą z Prokuratury, takiej czy innej. Pan Seremet zaprzecza temu co mówi Prokuratura okręgowa w Kielcach, która słowami rzecznika prasowego złożyła stosowny wniosek o sprostowanie materiałów publikowanych przez Telewizję Polsat i Redakcję Rzeczpospolitej. Rzecznik sam także się wypowiedział, zaprzeczając temu co napisał do mnie Pan Seremet. Wczoraj przyszło pismo, które znów mówi o czymś innym…

Może warto więc ustalić jedną wersję wydarzeń. Proszę natomiast na koniec w tych pismach nie pisać mi „z poważaniem ktoś tam ktoś tam”, bo czuję się tym szczególnie upokorzona.

 Swoją interwencję w naszej sprawie obiecali nam dziś między innymi: