By zdobyć dom kazała zamordować męża – prasa wydała wyrok na Dorotę Mrugałę, mimo że nie było na to dowodów. Kobieta spędziła 9 miesięcy w areszcie, jednak nie doczekała procesu, bo zmarła na zawał serca. Jej córki włączyły się w proces, który ostatecznie wykazał, że kobieta była niewinna.

Żeby obejrzeć materiał kliknij w poniższe zdjęcie:

Zrzut ekranu 2015-05-13 o 19.08.28

Dorota Mrugała została oskarżona o zlecenie zabójstwa swojego byłego męża Krzysztofa. Początkowo śledztwo w sprawie zabójstwa Krzysztofa Mrugały zostało umorzone. Po dwóch latach jednak zatrzymano Dorotę, która spędziła 9 miesięcy w areszcie w oczekiwaniu na proces. Kobieta zmarła w więzieniu, a dalsze postępowanie wykazało, że była niewinna.

Koszmar rodziny Mrugałów zaczął się wiele lat przed zabójstwem Krzysztofa. Aneta Mrugała, córka zmarłej, opowiada o dramacie rodzinnym, który rozgrywał się w czterech ścianach. Małżeństwo Mrugałów prowadziło kantor w Busku Zdroju. Pierwszy raz, w wieku 18 lat Aneta była świadkiem jak jej ojciec bije matkę

– Mama dostawała od taty w kantorze, na przykład za to, że ceny walut nagle spadły – opowiada. Ojciec potrafił skopać matkę pod ladą w kantorze lub po pracy wywieźć ją do lasu i tam pobić.

W końcu Dorota Mrugała wraz z córkami uciekła od męża. W postanowieniu sprawy rozwodowej, Mrugała został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu za znęcanie się nad rodziną.

3 listopada 2014 roku Krzysztof Mrugała został zastrzelony pod garażem własnego domu. Po kilku miesiącach śledztwa sprawę umorzono z braku winnych. Po dwóch latach od zabójstwa Dorota Mrugała trafiła do aresztu, jako podejrzana o zlecenie zabójstwa swojego byłego męża.

Proces został oparty na zeznaniach przestępcy, który twierdził, że siedzący z nim w celi podejrzany opowiedział mu, że brał udział w zabójstwie, zleconym przez byłą żonę Krzysztofa Mrugały. Po 9 miesiącach aresztu, w oczekiwaniu na protest Dorota zmarła w celi na zawał serca.

Jej córki postanowiły włączyć się w proces, który wykazał, że ich matka nie miała nic wspólnego z zabójstwem. Do dziś nie wiadomo, kto odpowiada za zabójstwo. Dwaj skazani w procesie bowiem nie przyznają się do winy. Nie zeznali, że to Dorota zleciła im zabójstwo. Od trzech lat córki walczą o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Jak na razie bezskutecznie.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/koszmar-rodziny-mrugalow-prasa-wydala-na-nia-wyrok-nie-dozyla-procesu/5t12mn