W świetle artykułu red. Wojciecha Wybranowskiego w najnowszym Tygodniu „Do rzeczy” i wypowiedzi Pani Anny Kabulskiej z biura RPO, pragniemy sprostować co następuje:

1. W piśmie datowanym na 13 września 2012 roku do Pani Rzecznik Praw Obowatelskich prosiłyśmy o interwencję w naszej sprawie, informując jednocześnie, że rozpoczynamy procesy o odszkodowanie i zadośćuczynienie i że liczymy na pomoc Biura RPO. Do dnia dzisiejszego nie otrzymałyśmy żadnej zwrotnej wiadomości, ani jakiejkolwiek chęci pomocy ze strony RPO.

2. Kolejne nasze pismo datowane na 15 października 2012 roku do Rzecznika Praw Obowatelskich również pozostało bez odpowiedzi do dnia dzisiejszego.

3. W dniu 4 października 2012 roku Poseł na Sejm RP Pan Dariusz Joński z SLD zwrócił się pytaniem do prof. Ireny Lipowicz, czy możemy liczyć na pomoc RPO. Brak odpowiedzi do dnia dzisiejszego.

4.  W międzyczasie także Poseł na Sejm RP Artur Dębski (Ruch Palikota) także zwracał się z podobnym zapytaniem. Także bez odzewu.

Gdzieś głęboko w nas tli się jeszcze iskierka nadziei, że trafimy w końcu na kompetentnych i oddanych sprawie udzędników. Bardzo chcemy wierzyć w to, że prokurator Dryjas to mimo wszystko wyjątek w całej tej administracyjnej machinie.