Wiele decyzji o areszcie tymczasowym okazuje się bezzasadnych lub przedwczesnych – przyznaje Prokuratura Generalna. W tym roku ten rygor prawny zastosowano w przypadku ponad 4 proc. podejrzanych.

Tymczasowe aresztowanie stanowi najbardziej dolegliwy ze znanych polskiej procedurze karnej środków zapobiegawczych. Jest środkiem izolacyjnym, który powinien być stosowany w wyjątkowych sytuacjach, w których inne łagodniejsze środki zapobiegawcze nie mogą spełnić należycie swych zadań. Osoba, wobec której prowadzone jest postępowanie karne i której grozi wysoka kara, może podejmować bezprawne działanie skierowane przeciwko prawidłowemu tokowi postępowania. Kodeks postępowania karnego daje więc prowadzącemu postępowanie możliwość zabezpieczenia jego prawidłowości właśnie poprzez stosowanie środków zapobiegawczych. Mają one charakter czysto procesowy. Dlatego nigdy nie mogą stanowić ukrytej sankcji karnej wobec osoby, która aż do prawomocnego wyroku chroniona jest domniemaniem niewinności. Tymczasem w Polsce mamy prawo się obawiać, że tymczasowy areszt jest nadużywany, o czym dyskutowano podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Posiedzenie komisji zostało zwołane na wniosek posła PiS Andrzeja Jaworskiego.

– W krajach zachodnich standardem jest, że prokurator pracuje na dokumentach, nie ludziach. Zwłaszcza że dla sądu ważne są dowody materialne. Niestety, w Polsce ów areszt tymczasowy jest dla prokuratora podstawową czynnością determinującą prace w śledztwie. Kończy się to dramatem człowieka i jego rodziny oraz wysokimi odszkodowaniami, jakie płaci państwo – ocenia poseł Jaworski.

Sędziowie za surowi

Obecny na wczorajszym posiedzeniu prokurator generalny Andrzej Seremet stwierdził, że po środek ten sięga się zdecydowanie rzadziej od czasu rozdzielenia funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. Zmniejsza się więc liczba spraw, w których sąd decyduje o zastosowaniu aresztu tymczasowego. W roku bieżącym ten rygor prawny zastosowano w przypadku 4,1 proc. podejrzanych. Liczba tymczasowo aresztowanych w postępowaniu przygotowawczym w 2009 roku sięgnęła 24,9 tys., w roku 2010 – nieco ponad 23 tys. osób, rok później – nieco ponad 22 tysiące. W pierwszym półroczu tego roku tymczasowy areszt zastosowano wobec 9 tysięcy podejrzanych.

– Zauważalna jest więc stała tendencja spadkowa – podkreślał Seremet.

Jak przyznaje przy tym prokurator generalny, areszt tymczasowy jest nadużywany, co wynika np. z tego, że takie sprawy trafiają do sędziów sądów rejonowych często o krótkim stażu orzeczniczym. W roku 2011 odnotowano aż 5315 zażaleń na areszt lub jego przedłużenie przez sądy rejonowe. Sądy okręgowe uwzględniły zaledwie nieco ponad 14 procent z nich.

– Jest wielu ludzi pokrzywdzonych, którzy na uniewinnienie czekają po 7-10 lat. Są w końcu uniewinniani, ale prokurator czy sędzia nie są z ich aresztowania rozliczani – zauważył Andrzej Żuromski, inicjator akcji „Stop Pomówieniom”.

Żuromski, właściciel firmy fotograficznej, na podstawie zeznań świadka koronnego został skazany na pięć lat za rzekomy handel narkotykami. W tym roku po apelacji sąd okręgowy uznał jednak, że prokuratura nie zebrała dowodów na jego winę, i nakazał ponowne zbadanie sprawy.

– Już prawie pięć lat ciągnie się proces i nie ma prawomocnego wyroku – puentował Żuromski, który w areszcie tymczasowym przesiedział ponad pół roku.

Na posiedzeniu komisji obecna była też Aneta Mrugała, córka Doroty Mrugały, która oskarżona o rzekome zlecenie zabójstwa męża zmarła w areszcie śledczym. Sąd wskazał, że była niewinna. Jak przyznał jednak Seremet, nie da się nigdy uniknąć sytuacji, gdy wiele decyzji o areszcie tymczasowym okazuje się bezzasadnymi lub przedwczesnymi. Często jest to nierealne, by sędziowie mieli czas na przejrzenie wszystkich tomów akt sprawy. Jak zaznaczył prokurator generalny, często buduje się oskarżenie na podstawie zeznań tylko jednego świadka. Poza tym prokuratura korzysta z tzw. swobodnej oceny dowodu, co gwarantują zapisy kodeksu postępowania karnego.

– Jeśli więc sędziowie ferują wyroki, nie czytając akt prokuratorskich, to niech za to później płacą – puentowali posłowie.

Warto zaznaczyć, że areszt tymczasowy to jeden z najdroższych środków zapobiegawczych. Oprócz tego, że Skarb Państwa płaci za utrzymanie więźnia i za odszkodowanie za niesłuszny areszt, ponosi też koszty zadośćuczynienia po wyrokach Trybunału w Strasburgu.

za pomocą Areszt pochopny – Nasz Dziennik – 2012-06-27.